wio sna

•luty 26, 2008 • 2 komentarzy

Czuje juz wiosne w moczu i w powietrzu i w ogóle. Obiecałem sobie, ze jak bedzie cieplej to popołudnia bede spędzał na brooklynie z piłką i cieniował w kosza, bo od jakiegos czasu mam taki plan. Pamiętam jak kiedyś z Błazejem i Bananem cieniowaliśmy w AND1 na 4 od świtu do zmierzchu i jeszcze dłuzej. Teraz mam zamiar zrobic rezurekszyn w swoim wydaniu i podejrzewam, ze tym ktorym bedzie się nudziło bedą przychodzic na brooklyn do towarzystwa. Dzisiaj jak gralismy na sali Błazej oczywiscie zapewnił nam 1 miejsce w ogólnej klasyfikacji rozgrywek strzelając w swietnym sylu kosza w ostatniej sekundzie jea! Póki co to fak de skul. Musze się uczyc na prawko i w ogóle. Jeszcze +/- 110 dni do wakacji odliczając dni wolne i weekendy. Te wakacje beda jeszcze nie wiem jakie i nie chce nic mowic, zeby nie bylo inaczej. Mam nadzieje, ze bedzie dla nas praca w Szkocji gdzie jade z O.G Hetem zalewać czache z Arturem Borucem, jezdzic po ulicach pod prąd i chodzic w spodniczkach i trabic na woku sciskanym pod pachą. Na koniec powiem wam trzymajcie sie i WOOOORD! (zlewka nieco, bo word to skrót od wojewodzki osrodek ruchu drogowego).

ulubiony film akcji garbatych?
przygarbiony tygrys ukryty smok
ulubiona aktorka garbatych?
greta garbo
ulubiony owoc garbatych?
garbuz
ulubiona zabawka garbatych dzieci?
lalka garbi
ulubiona rockowa kapela garbatych?
garben lehre
ulubione serialowe miasto garbatych?
garbina
ulubione zwierze?
wielbłąd dwugarbny
ulubione góry garbatych?
garbaty
ulubione pomieszczenie w domu garbatego?
garbderoba
ulubiona kreskówka?
garbfield
ulubiona książka?
dzwonnik z Noterdam
ulubione imię żeńskie?
garbryjela
ulubione imię męskie?
garbryjel
ulubione miejsce na jednostce wojskowej?
garbnizon…
ulubione święto?
garburka

przychodzi facet do night klubu bo miała występować jakaś sławna striptizerka z ameryki, wchodzi na sale patrzy nie ma miejsc zabardzo, wkońcu zobaczył w 1 rzędzie wolne miejsce szybko siada i patrzy jak sie zaczyna show, na scene wchodzi striptizerka na sali cisza tylko jeden facet z 2 rzedu (siedzący za naszym bohaterem) wydziera sie:
-dawaj maleńka rozbieraj sie KUR**
-nasz bohater sie odwraca i zwraca kolesiowi uwage
a striptizerka ściąga stanik i łapie sie za piersi na sali cisza
na co facet z 2 rzędu klrzyczy
-potrząsnij nimi maleńka
- facet z 1 rzedu sie wkur*** i mówi panie KUR** zamknij ryj i daj oglądać
wkońcu striptizerka cała goła i na sali wszyscy szaleją krzyki śmiechy itp, tylko facet z 2 rzędu siedzi taki roz***a** cicho koleś z 1 rzeu sie go pyta: GDZIE TERAZ JEST PAŃSKI ENTUZJAZM????
-na twoich plecach

Zabezpieczony: Freak out!

•luty 23, 2008 • Wprowadź swoje hasło, aby zobaczyć komentarze

Ten wpis jest zabezpieczony hasłem. Aby go zobaczyć, proszę wprowadzić poniżej swoje hasło:


midnight

•luty 21, 2008 • 3 komentarzy

Błąd za błędem. Tak zauważam, że wielu z mojego otoczenia odnosi sukcesy inni się załamują, a ja jestem neutralny. Nie ma co płakac nad rozlanym kabanosem, bo szkoda czasu do tego wniosku doszedłem. Czas tak szybko leci, ze szkoda marnowac młodość. Jak cos sie nie uda to trudnp, jak uda to fajnie ogolnie taka “ogólniająca”. Jak co roku czeka mnie pewnie cięzka rozmowa z pewną osobą, co roku bezskuteczna (jak grochem o ściane) ale teraz to już leje na to sikiem prostym, zawsze ja się poświęcam i gówno z tego mam. Czas na zmiany i dalej robie swoje z tymi co zawsze i jest dobrze. Czasem chce mi sie cos mądrego tu napisac, ale jak zaczynam to w tracie stwierdzam, ze nie chce mi sie tyle pisac, wiec dodam kawał od berka tym razem. Czesc Berek!

Przychodzi facet do psychoterapeuty.
- Panie doktorze, mam ostatnimi czasy problemy z postrzeganiem świata.
Doktor wyciąga z szuflady reprodukcję obrazu “Trzej bohaterowie” i pyta:
- Co pan tu widzi?
- Widzę trzech pedałów.
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Stoi trzech mężczyzn, żadnej kobiety, nie może być inaczej – to pedały.
Z drugiej szuflady doktor wyciąga obraz lecącego klucza żurawi.
- A tutaj co pan widzi?
- Klucz lecących pedałów.
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Lecą, a każdy każdemu w d..ę zagląda.
Doktor zafrasowany chowa obrazki i pyta:
- A jak mnie pan postrzega?
- Według mnie, pan też pedał!
- Dlaczego?
- No jak to dlaczego? Siedzi sobie pan tutaj, obrazki pedałów ogląda…

gdzie sie podziały tamte prywatki, dziewczyny i świat?

•luty 21, 2008 • 4 komentarzy

Ludzie co się dzieje? Wiem, że rutyna powoduje to, ze lepiej posiedziec w domu i pograc w warcaby online niz wyjsc i pomarznąc z ekipą na dworze, ale kurde czuje, ze kolejnej rocznicy już chyba nie bedzie jesli wszyscy bedziemy sie dzielic i mnożyc i bedziemy darzyli zaufaniem i dzielili sie roznymi przygodami tylko z częścią ekipy, a nie tak jak kiedyś, nie chce zebyscie pisali, ze trzeba to zmienic tylko zmieniajcie zamiast gadac, ja staram sie organizowac wycieczki, rozgrywki sportowe i nie robie tego tylko dla siebie, kurde wiem, ze sie starzejemy i każdy kiedys pojdzie w swoja strone, pozna jakąs dziewczyne, z ktora zostanie albo będzie długo i bedzie wazniejsza, albo lepsza dla niego niż nasze towarzystwo ale niekoniecznie musi stac sie to teraz. Nie będe nic wiecej mowił i nikogo umoralniał kazdy zrobi co bedzie uwazał za słuszne i ja również, ale chce wam pokazac tylko tyle:
90b1e3f469e9d531.jpg

jeszcze to

img_0015.jpg

i to

dscn1774.jpg

i na koniec

dscn1831.jpg

nie chce, zeby juz nie bylo prywatek na działce i innych zajebistych akcji typu dzidkowkski2 u banderasa albo turawa albo grile u berka albo cokoliwiek innego!!!

nie ma dzisiaj dowcipu.

nine lives

•luty 17, 2008 • 5 komentarzy

Zauważyłem, że z ludzmi, z ktorymi się zyje blisko albo się ich uwielbia albo nienawidzi. To prawda szczegolnie jak odstawią Ci jakąs akcje to wtedy wszystko sie obraca o 180 st. Miałem nie pisać już nic ale jakoś się już przyzwyczaiłem do tego, a poza tym lubie troche popisac pierdół. Ferie mijają mi średnio, bo dużo myśle o niepotrzebnych rzeczach tj. o szkole i o czymś jeszcze, o najidiotyczniejszej rzeczy jaką mogłem kiedykolwiek zrobić i już teraz wiem, że nie mało na tym strace, ale nie pochwale się raczej co to takiego, bo wstyd. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło więc słucham sobie kawałku Undergroundowego Oldschoolu pt. Chillout Night i sie czilałtuje i leje na wszystko sikiem prostym przerywanym.

Idzie dwoch zebrakow ulica, petrza a tam w rowie lezy ozygany pijak. Jeden z zebrakow podchodzi i oblizuje z niego te zygi, na to drugi: tam byl wlos, a ten pierwszy wklada se palce do geby i zyga, a drugi na to: dzieki za podgrzanie

nothing change Punk!

•luty 14, 2008 • Dodaj komentarz

Wesolych walentynek moje dziewczyny :D hehehe nie chwale dnia przed zachodem słonia bo juz mnie zaczyna brzuch bolec a zaraz mam zajęcia a potem… a potem ******* ** *** ** ***** tak wlasnie bedzie :D :D:D !!! a potem idziemy do agi na wielkie małe co nieco i to co dzidki lubią najbardziej i czego nie robiły juz ho ho ho :D mam na mysli wypad na piwko :p

Do niewidomego chlopczyka przychodzi wieczorem mama i mowi:
- Synku, jutro bedzie wielki dzien w twoim zyciu, rano odzyskasz wzrok!
- O, mamusiu naprawde?
- Tak, a teraz spij juz.
Synek jednak nie mogl zasnac. Myslal, jakie wielkie szczescie go spotka jutro,
modlil sie, obiecywal, ze nigdy nie bedzie ogladal niedozwolonych rzeczy,
bedzie zawsze dobry, itp.
Rano matke budzi krzyk i placz chlopca. Wbiega do pokoju:
- Co sie stalo?
- Juz rano, a ja dalej nic nie widze!!!
- He he he, Prima Aprilis!!!

Dupiate są te strony

•luty 11, 2008 • 5 komentarzy

Zastanawiam sie czy nie skasowac tego dziadostwa, bo niby co tu mam pisać? Nie będe opisywał przeciez dzien po dniu jak go spędziłem, zakładałem to z myslą, że bede pisał tu o jakis przemysleniach, ale trudno mi publikowac cos, co jest dla mnie czyms prywatnym, narzekac tez niezbyt sie opłaca bo będa gadac ze emo i nikt tego nie poczyta, a opisywac fajne przygody tez, bo beda myslec, ze sie chwale. Zamykam chyba to w cholere i nie pisze tego po to zeby wszyscy zaczeli pisac w komentarzach “o nie to jest przeciez zajebiste zrobisz bład jak przestaniesz pisac” hahahaha chyba bym sie poskladal ze smiechu. Dozo

co roku na Boże Narodzenie do rodziny Kowalski przychodziła cyganka z dzieckiem i je im sprzedawała.Z roku na rok cena dziecka rosła o 5 zł. Po kilku latach przychodzi cygankaa stary Kowalski pyta:
-Ile w tym roku kosztuje dziecko?
-50 zł mówi cyganka.
Na to Kowalski:
- To w tym roku zjemy karpia

Twardy Dysk

•luty 10, 2008 • 1 komentarz

Dzisiejszy dzień ROCKS! Udało się to co miałem zamiar zrobic i jestem usatysfakcjonowany, aż z tego nadmiaru siły trzasnąłem sobie 30 pompek hehehe ale dalej jestem napałerowany ze moglbym isc biegac nawet bokiem. Mimo to prawie cały dzien podobnie jak wczoraj przesiedziałem w domu. Zaczęły sie ferie zaczyna sie zycie mimo,  ze mam troche pracy i nauki poki co odpoczywam – word!

Wchodzi facet do domu i widzi, jak pakuje sie jego dziewczyna.
- Co robisz kochanie?
- Odchodze od Ciebie…
- Ale dlaczego?????
- Bo jestes pedofilem!!!!
- Mocne slowa jak na dziewieciolatke….

hold the chopper in the sky

•luty 9, 2008 • Dodaj komentarz

Dzien, ktory zaliczam do przeciwnosci losu w kazdym calu, nic dzisiaj nie szło po mojej mysli i co najgorsze, nie udało mi sie zrealizowac tego co bardzo chciałem, no ale cóż zalałbym czache i odpłynął gdzies w cholere, ale nie zrobie tak. Nie wiem no nie wiem co robić wszystkie plany i zamiary walą się na łeb na szyje, bo nie ma czasu, pieniedzy, pieniedzy albo czasu. Chcialbym zrobic cos rewolucyjnego na tych feriach i zrobie, bo “moge” moge i zrobie to dla ogółu sprawy. Uwielbiam miec wolną chate i wykorzystam to w kazdym calu wykorzystując każdy watt wzmacniacza mimo ze jest 23:40.

Umiera stary Gruzin. Przy łożu śmierci siedzi jego wnuk. Umierający mówi:
- Kiedyś, gdy umarł Lenin, umarł i leninizm… Kiedy umarł Stalin, umarł stalinizm…
- Dziadku Onanie, nie umieraj!

(na poczatku nie szczailem o co chodzi hehehe)

Now the things I do make me a star and you could be too if you know who you are

•luty 7, 2008 • 1 komentarz

To all my brothas n’ sistas from de dwa – larn english muthafucka! Hahahahahaha dzisiaj był jajcarski dzień i nakręcający w członek oi hahahaha nakrecilem sie na coś nowego z Sweeeeeet O.g. Hetem & Jam Błażejem Dżejem. Ach bedzie zajebiscie ja juz to czuje oby tylko czas nam dopisał i długopis tez dopisał i zdrowie dopisało i pogoda dopisała i mała dopisała ale jestem nakręcony! Dobra do rzeczy ferie za pasem – ja nie bede sie nudził mam takie prany, że chyba nie zasne, jutro 3 opcje spedzenia wieczoru i nie wiem co wybrac sie chyba wkurze i zostane samw domu i juz. Tak wogole to bym se poszedł na jakąs oldschooolowa impreze. Dzisiaj nie daje kawału, bo nic nowego nie znam, ale możecie skomentowac moją zrytą psychike, cięzkim skorzakowym zmęczeniem. Word! Zbijam cos napisac. Stay White!