sure shot

Dzisiaj w Opolu oglądałem jakies fajne Car Audio do mojego przyszłego auta, tak sie nakręciłem, ze patrzyłem jakie są ceny wszystkich niezbednych gadżetów(glosniki i panel). Chce już jechać za granice i pukać do raju bram, marzy mi się kabrio z twardym dachem, nie jakies nie wiadomo co tylko jakis przeciętny woz, ale to sie okaże jak wróce z Glasgow. Kurde tyle mam do zrobienia, a tak mało mozliwosci. Spoko nie narzekam, jakos wiąze koniec z końcem, byle tylko szkoła sie juz skonczyła to bede najszczesliwszy na swiecie. Broda pewnie juz zaciera rączki hehehe. Jak sie ociepli to kręce teledysk, aaaale bedzie znakomicie. Wczoraj byla niezła spontan-akcja under the Bridge i w tesko jak chcielismy kupic ocet hehehehe, i mój cytat do kasjerki “zycie nas nie rozpieszcza nie nie ;p” Broda tez poszalał, nie wspominając o Błażeju, ktory nie wiele pamięta hehehe ale dla takich chwil warto zyc i czasem sie odchamic.

Kobieta miała męża który strasznie pił. Pytała się przyjaciółek co z tym zrobić, a one jej poradziły, żeby nalała pełna wannę wódki a na dnie położyła martwego kota. To powinno przerazić męża.
No to kobiecina zrobiła tak jak jej przyjaciółki podpowiedziały, i czeka na męża. Maź wraca, wchodzi do łazienki, jeden dzien., drugi dzien., trzeci dzien. mija, kobieta zaniepokojona, otwiera drzwi, a tam maź wykręca kota nad kieliszkiem:
- No kiciuś, jeszcze piedziesiateczke!!!

~ - autor: dzidkowski w dniu marzec 20, 2008.

Dodaj komentarz