teraz to mam dopiero prze*****
Między młotem a kowadłem. Bez kitu mam dość wszystkiego. Zaczyna się włóczenie po sądach i kłótnie i Bóg wi co jeszcze przy okazji. Moj ojciec w “sanatorium” siedzi, Jozin chory, a mama siedzi przygnebiona roznymi sprawami. Wiele bym dał, zeby znowu sie wszyscy usmiechali jak za dawnych lat mimo, ze to wszystko to byla gra aktorska, zeby mnie wychowac w “spokoju”. Najchetniej wyhechałbym w cholere zapewniajac im dobrobyt. Na szczescie czeka mnie wyjazd do Włoch za ponad miesiac. Chciałbym tam zostac i zyc jak lord odwiedzajac co jakis czas te strony, a czasem nie chciałbym. Sam nie wiem co chce, ale nie wymiekam.
dowcip bedzie przy nastepnym.

Dzidek glowa do gory, bedzie dobrze…narazie to sa te jedne z trudniejszych momentow w zyciu…dasz rade…a wiesz czegum ?? Bo raz, ze masz nas, a dwa ze jestes BIC…wierze
Ja już na wyjazd za granice nie mam co liczyć nawet jak bym chciał bo nie mam kasy myślałem że dostane zwrot podatku dosyć spory a tu ch*j oszukali mnie banda polskich decydentów ku*wa!.
glowa do gory, bedzie doooobrze przeciez